Robert Robur: Media panują nad światem /recenzja spektaklu/

2016-06-21 | Małgorzata Kociubowska

[wszystkie zdjęcia: TR Warszawa]

W jaki sposób technologia, media społecznościowe i przede wszystkim seriale wpływają na nasze życie? Odpowiedzi na deskach TR Warszawa udziela Krzysztof Garbaczewski.

Spektakl został oparty na powieści "Niezwykłe przygody Roberta Robura". Jej autor - Mirosław Nahacz jeszcze dekadę temu był uznawany za jednego z lepiej zapowiadających się twórców prozy. Niestety, pozostawił po sobie tylko cztery utwory. Niedokończona powieść o Robercie Roburze ukazała się w 2009 roku, 2 lata po jego samobójczej śmierci. Na deski teatralne postanowił ją teraz przenieść Krzysztof Garbaczewski. W adaptacji tekstu pomagał mu znany prozaik i felietonista Jakub Żulczyk.

 

Streaming od wszechwiedzącego oka

Wszystko rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości, gdzie media ogarnęły całą rzeczywistość i zaczęły wpływać na życie ludzi, którzy są śledzeni i zdaje się, że prywatność nie istnieje. Na scenie znajduje się wielkie oko, w którym wyświetlany jest obraz za pomocą strumieniowej transmisji. Materiały streamingu są przerywane wejściami aktorów na scenę.

Oko to oczywiście symbol wiedzy, a w tym przypadku wszechwiedzy.  Śledzimy naszych bohaterów, wiemy o nich wszystko, co robią w danej chwili. Dzięki współczesnym technologiom powstają cyfrowe światy tak realne, że bardzo łatwo pomylić je z rzeczywistością. A obecna technika pozwala na śledzenie każdego z nas.

 

Inspektor Kryzys i Nieprawdopodobny Prowadzący

Głównym bohaterem jest tytułowy Robert Robur, którego postać jest dość złożona, ponieważ to trochę takie dwa w jednym, w jego postać wciela się Paweł Smagała, ale głosu użycza mu Justyna Wasilewska, co w efekcie chwilami daje bardzo komiczne rezultaty. Robert jest osobą lubiącą nadużywać alkoholu i narkotyków, w przeszłości był scenarzystą filmowym. Teraz zostaje zmuszony przez diabolicznego i żądnego władzy Matheo DeZi (Cezary Kosiński) do napisania scenariusza ostatniego odcinka serialu "Wściekłość i wrzask”.

Matheo miał kiedyś współpracownika, profesora Abla Zimmermann (Lech Łotocki), który po odkryciu zagrożenia, jakie wiążę się z kontynuowaniem projektu, popełnił samobójstwo. Serial musi mieć jednak swoje zakończenie i właśnie w tym celu postanowiono zmusić Roberta do jego dokończenia. Na scenie pojawiają się również przyjaciel Robura, Costa Costa (Jan Dravnel), Inspektor Mirosław Kryzys (Dobromir Dymecki), Mistrz (Sebastian Pawlak), Małgorzata von Ungier (Agnieszka Żulewska), Helena Żut (Sandra Korzeniak) oraz w niezapomnianej roli Nieprawdopodobnego Prowadzącego – Tomasz Tyndyk.


Ucieczka w góry

Całość jest bardzo dynamiczna. Wymaga od widza dużego skupienia, ponieważ oglądamy spektakl na ekranie, nie wiedząc, kiedy pojawią się na scenie aktorzy. Chwilami ukazują się tam, gdzie najmniej tego oczekujemy, jak na przykład Costa Costa trzymający się balustrady balkonu wisi nad publicznością oraz "efekt specjalny” - lewitujący Tomasz Tyndyk.

O ile dwie części spektaklu były mieszanką wyświetlanego filmu przerywanego wchodzeniem aktorów na scenę, to po ostatniej przerwie, mamy do czynienia z najzwyklejszą formą przedstawienia. Wszyscy aktorzy występują przed widzami. Na sam koniec poznajemy przeszłość Roberta Robura, rdzennych mieszkańców pewnej górskiej miejscowości, w której się urodził. Ci ludzie to, odizolowana od reszty społeczeństwa, grupa, która wierzy w przesądy, legendy, trzyma się tradycji. Właśnie z jednej z takich legend dowiadujemy się, dlaczego Robert jest takim wyjątkowym człowiekiem i kto jest jego prawdziwym ojcem. A gdy wszystko zdaje się już być przesądzone, bohater dopisuje swoje zakończenie całej opowieści.

Niedokończona powieść Nahacza była nasycona wieloma wątkami autobiograficznymi. Tytułowy bohater nadużywa narkotyków, alkoholu, nie może poradzić sobie z otaczającą go rzeczywistością. Trzeba pamiętać, że ta historia powstała prawie dekadę temu, a to co zostało w niej przedstawione idealnie wpisuje się w dzisiejsze realia. Świat przesycony technologią, która wciąż jest ulepszana. Ludzie uzależniają się od wirtualnego świata, często zapominając o tym realnym. Jak to wszystko wpływa na nasze życie?  Niech "Robert Robur" będzie przestrogą przed zbyt dużym przywiązaniem do tego, co wirtualne.

 

Premiera spektaklu odbyła się 10 czerwca na deskach TR Warszawa.