Bożena Sacharczuk: "Konteksty" - Dialog z tradycją i związek z naturą

2014-09-12 | Barbara Lekarczyk- Cisek

"Konteksty" Bożeny Sacharczuk - niecodzienna wystawa we wrocławskim Muzeum Narodowym: ceramiczka prowadzi twórczy dialog z tradycyjnymi dziełami sztuki.

.html
 Impresje/fot. Grzegorz Stadnik

W krótkim przedziale czasowym, bo od 10 do 28 września możemy podziwiać prace ceramiczne Bożeny Sacharczuk w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wystawa to niezwyczajna, bo pod tajemniczo brzmiącą nazwą ”Konteksty” kryje się nie tylko twórczy dialog artystki z tradycyjnymi dziełami. Część z nich, wyeksponowana w atrium, staje się samodzielną manifestacją sztuki. Sztuki, która – podkreślmy to – posiada silny związek z naturą, ponieważ powstała z gliny – tworzywa ziemskiego, by następnie, poddana wodzie i ogniowi, a także działaniu ludzkich rąk – stać się samodzielnym artefaktem.

Wszystkie prezentowane na wystawie obiekty powstały na kole garncarskim, w jedynej w Polsce Pracowni Koła Garncarskiego na wrocławskiej ASP.

Jest ono dla mnie ważnym medium – deklarowała artystka podczas oprowadzania dziennikarzy po wystawie. Zafascynowana ruchem obrotowym, jak i samą materią, kształtowaną na kole, kreuję różnego rodzaju obiekty – mniej lub bardziej abstrakcyjne.

Zaprezentowane w neutralnej przestrzeni atrium liczne artefakty podkreślają niezależność tej twórczości, jej autonomię. Przeważają obiekty oparte na kształcie kuli. Ta część ekspozycji nosi tytuł ”W kontekście sztuki -  ja też jestem zaangażowana!”, będącym rodzajem credo artystycznego i zarazem komentarza do współczesnej sztuki.

.html
Alegorie/fot. Grzegorz Podstawka

Pozostałe eksponaty ceramiczne pozostają jednak w twórczym dialogu ze sztuką dawnych wieków. I tak w sali rzeźby średniowiecznej możemy zobaczyć obiekty, którym autorka nadała tytuł ”Materie”.

Chciałam stworzyć kolekcję, która nawiązuje do rzeźby figuratywnej, zachowując przy tym autonomię, ponieważ nie robię obiektów figuralnych – objaśniała artystka. Widać jednak, że koło garncarskie daje możliwość kreacji przestrzeni. Bezpośrednią inspiracją są tektonika formy, struktura obiektu, nawarstwianie barw.

Jak się jednak przekonaliśmy, w przedstawieniu Męki Pańskiej rzeźby ustawione w pobliżu szyderców stanowią także rodzaj komentarza do zachowania postaci.

Czasami – jak w przypadku formy noszącej tytuł ”Fragmenty”(2010) – obiekt ukazuje swoją własną naturę, gdyż jest popękany i ponownie sklejony. W sali wypełnionej historycznymi obiektami ceramicznymi jest to zarazem rodzaj refleksji dotyczącej kruchości ceramiki.

.html
Materie/fot. Grzegorz Podstawka

Artystka konfrontuje swoje prace również z obrazami, co zdaje się na początku nieco zaskakujące. Ale jakże wspaniałe daje efekty!

Chciałam bezpośrednio nawiązać do portretów, bo forma naczyniowa jest także – jak obraz – myśleniem o proporcjach, o skali, o podziale bryły – wyjaśnia artystka.

Niekiedy nawiązania do obrazów mają charakter kolorystyczny. W przypadku  ”Impresji” czysta forma bazuje na subtelnościach kolorystycznych szkliwa.

Są na wystawie konteksty szczególnie osobiste, jak w przypadku ”Rajskiego owocu”, znajdującego się  w sąsiedztwie malarstwa Jacka Malczewskiego. Chciałam zaakcentować związek mojej sztuki ze sztuką polską, szczególnie z symbolizmem i metafizyką – komentowała to zestawienie Sacharczuk.

Takiego zmysłowo-emocjonalnego efektu nie udaje się chyba osiągnąć w żadnej innej ceramicznej technice - pisze w katalogu wystawy dr Barbara Banaś. Tym, co niewątpliwie w pierwszym zetknięciu z jej pracami pochłania uwagę, wzbudza niekłamany zachwyt, jest bogactwo kolorów szkliw i ich faktur. Bożena Sacharczuk dobiera do swoich form owe „okrycie” z wielką delikatnością, jednocześnie bawiąc się możliwościami chemicznych receptur, które potrafią w zaskakujący sposób zmienić oblicze zbliżonych nawet do siebie kształtów. Mogą uczynić je subtelnymi i efemerycznymi lub drapieżnymi i mocno osadzonymi w przestrzeni.

Dopełnieniem tej niezwykle interesującej wystawy jest dwujęzyczna, bogato ilustrowana publikacja albumowa, powstała ze współpracy Muzeum Narodowego we Wrocławiu z Akademią Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta.