Poniatowski w kraju Goldów i Oroczonów

2014-06-15 | Barbara Lekarczyk- Cisek

We wrocławskim Muzeum Etnograficznym niezwykła wystawa. Jej tematem jest wyprawa na Syberię, którą sto lat temu zorganizował pewien polski antropolog.

.html
 Poniatowski wśród członków plemienia Gotów na pamiątkowym zdjęciu/fot. B. Lekarczyk- Cisek

Dokumenty osobiste, dziennik podróży, fotografie, oryginalne stroje i rysunki mieszkańców Syberii. Niezwykłe pamiątki po niezwykłej podróży. Większość z nich udostępniana publicznie po raz pierwszy. Na wystawie z okazji setnej rocznicy wyprawy na Syberię, którą w 1914 roku zorganizował  Stanisław Poniatowski (1884- 1945); polski etnolog, antropolog i socjolog.

Wspomnianym wyżej eksponatom towarzyszą na wystawie te wypożyczone ze zbiorów krakowskiego Muzeum Etnograficznego:  obuwie, rękawiczki, hafty, wycinanki. Warto dodać, iż część dokumentacji przywiezionej przez uczonego z Syberii, spłonęła we wrześniu 1939 roku.  

Najbardziej atrakcyjną częścią wystawy są fotografie Poniatowskiego, na których uwiecznił Goldów i Oroczonów: obrazy ich życia codziennego, charakterystyczne domostwa, pięknie haftowane stroje. Możemy oglądać w powiększeniu obrazy przedstawiające fragmenty nieistniejącego już świata, które dzięki polskiemu uczonemu nie przepadły na zawsze.

.html
Oryginalna odzież z Syberii/fot. B. Lekarczyk- Cisek

Jeśli ktoś pamięta film Akira Kurosawy ”Dersu Uzała”, którego tytułowy bohater był myśliwym, pochodził on właśnie z plemienia Goldów. Opisał go rosyjski uczony Władimir Arsenjew, któremu służył za przewodnika. Niestety, Poniatowski nie zdążył opublikować książki o tym plemieniu. Wskutek wojennej zawieruchy, strat materialnych i śmierci uczonego, jego praca poszła w zapomnienie.

Wystawa przywraca więc pamięć o wybitnym etnografie i antropologu. Poniatowski wyjechał na ekspedycję sfinansowaną przez Smithsonian Institution  10 maja 1914 roku. Projekt miał potwierdzić przyjętą wówczas tezę o azjatyckim pochodzeniu Indian. Nie został jednak ukończony z powodu wybuchu II wojny światowej.

Poniatowski sporządził nie tylko pomiary antropometryczne członków społeczności, ale utrwalił także kulturę duchową i materialną Oroczonów  i Goldów. Prowadził zapiski w Dzienniku wyprawy, który również możemy oglądać na wystawie. Opisywał codzienne życie, zwyczaje, zabawy, kulty, charakterystyczne budowle, a także ich mentalność.

.html
 Wystawa/fot. B. Lekarczyk- Cisek

Goldowie bardzo lubią dzieci, Dmitrij nie mając własnych, nosi często na rękach cudze – czytamy w Dzienniku wyprawy. Wyrostki wcale się nie wstydzą bawić z małymi chłopcami, jeżdżą z nimi na rzekę i pokazują jak łapać ryby. Bawią się w łapanie wiązki trawy na rozczapierzone na końcach tyczki.

Ponadto Poniatowski fotografował tubylców osobiście. Zachowane oryginalne błony i szklane klisze zostały również wyeksponowane na wystawie. Podobnie – odręczne zapiski prezentujące ich wspomniane wymiary antropometryczne. Powiększone reprodukcje zostały opisane fragmentami Dziennika wyprawy, co jeszcze bardziej podnosi ich wartość.

Dobrze przemyślana i atrakcyjnie zaprezentowana wystawa, na pewno warta jest obejrzenia. Dla tych, którzy nie zdążą do 29 czerwca – dobra wiadomość. Spuścizna naukowa Poniatowskiego ma zostać zdigitalizowana i udostępniona w sieci.    

AKTUALIZACJA! Organizator poinformował o przedłużeniu terminu otwarcia wystawy. Można ją oglądać jeszcze do 28 sierpnia.